Polska, Kościół, i nie tylko

Wpis

środa, 29 sierpnia 2018

Ewangelia i Konstytucja

I znowu trzy tygodnie przerwy w pisaniu. Nie wiem, czy to lenistwo, czy bezsilność wobec smutnej rzeczywistości politycznej. Chyba jedno i drugie. Myślenie o Polsce mnie przygnębia, więc może o Kościele. Ale tutaj też niewesoło. Wychodzą na światło dzienne wstrząsające fakty o pedofilii i przemocy (żeby nie bylo jednostronnie wstawiam linki do Gazety Wyborczej i Frondy). Znam Kościół od innej strony i wiem, że mimo grzechów jego przedstawicieli jest instytucją niosącą ludzkości ratunek. Niemniej grzechy przerażają i zasmucają. Dlaczego w epoce wielkich reform, otwarcia na świat,  świętych papieży, nastąpiło takie zepsucie Kościoła od wewnątrz - w środowisku kapłanów i to najbardziej tych mających już ugruntowaną pozycję, dobrze sytuowanych, często na wysokich kościelnych stanowiskach? Jest jak widać coś, co sprawia, że tacy ludzie mogą sprzeniewierzyć się własnemu powołaniu, zatracić poczucie dobra i zła, poczuć się bezkarni. 

 

Napisałem, że mimo to Kościół niesie ludziom ratunek. Tak, jestem o tym głęboko przekonany. Kultura grecka i rzymska, na której zbudowana jest nasza cywilizacja, nie wystarczyłaby do ograniczenia przemocy i okrucieństwa w relacjach międzyludzkich i międzynarodowych. Co  by  nie mówić, to dzięki nauce Chrystusa przebiły się do ludzkiej świadomości i praktyki takie zasady jak wyrzeczenie się zemsty, szacunek dla pokonanego przeciwnika, pomoc najuboższym, powszechna opieka zdrowotna i wiele innych, których już nawet nie zauważamy. Na wartościach chrześcijańskich oparte jest prawo wewnętrzne i prawa Unii Europejskiej. Choć widzimy także, że w niektórych dziedzinach i niektórych państwach następuje zbyt daleko idąca liberalizacja tego prawa. Ale to już inny temat. 

 

W Polsce liberalizacja prawa na pewno nie posunęła się jeszcze zbyt daleko. Niestety nie wszyscy hierarchowie Kościoła potrafią docenić ten fakt. Zbulwersowały mnie słowa biskupa Depo, który 15 sierpnia podczas uroczystości na Jasnej Górze przeciwstawił Ewangelię polskiej Konstytucji. A dokładniej, skrytykował tych, którzy rzekomo twierdzą, że Konstytucja powinna iść przed Ewangelią. Tymczasem nikt tak nie twierdzi. Ewangelia nie należy do porządku prawnego, nie można jej stawiać wyżej lub niżej od Konstytucji. Jest fundamentem życia dla człowieka, który przyjmuje Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Konstytucja natomiast jest fundamentem państwa prawa. Ludzie protestujący przeciwko łamaniu polskiej Konstytucji, to w dużej części wierzący chrześcijanie i dla nich także Ewangelia jest fundamentem życia. Wiara w Chrystusa może wręcz inspirować do obrony Konstytucji. W moim przypadku tak właśnie jest.


Na temat słów arcybiskupa Depo mądrze wypowiedział się dominikanin, Ojciec Paweł Gużyński - warto to przeczytać. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
waqq
Czas publikacji:
środa, 29 sierpnia 2018 23:17

Polecane wpisy

Kategorie

Kanał informacyjny