Polska, Kościół, i nie tylko

Wpis

niedziela, 08 lipca 2018

Postkomunistka Gersdorf

Ktoś gdzieś znalazł zdjęcie grupy młodych ludzi otaczających Edwarda Gierka. Tuż przy pierwszym sekretarzu dwaj chłopcy i uśmiechnięta dziewczyna. W jednym z nich można rozpoznać przyszłego prezydenta Kwaśniewskiego, a dziewczyna to ponoć Małgorzata Gersdorf. Tak przynajmniej twierdzą zwolennicy partii obecnie rządzącej. Znalazłem nawet ciekawą dyskusję na ten temat na twitterowym profilu Rafała Ziemkiewicza. Mniejsza z tym, może to p. Gersdorf, może nie, zupełnie by mnie to nie obchodziło, gdyby nie moi znajomi na facebooku. Troje z nich umieściło na swoich profilach wyżej wspomniane zdjęcie z dodatkowym opisem, na jednym było "Gwiazdy PRL", na dwóch innych "Wspomnień czar". 


 

 

Nawiasem mówiąc chłopak po lewej nie wygląda na 8 lat młodszego od dziewczyny, więc albo to nie Gersdorf, albo nie Czarzasty. 

 

No więc załóżmy, że to jednak Małgorzata Gersdorf stoi obok I sekretarza PZPR. O czym to świadczy? Ano o tym, że w latach 70-tych była wyróżniającą się działaczką organizacji młodzieżowej, zapewne ZMS. Czy była rzeczywiście? Nie znalazłem informacji na ten temat, wiadomo tylko, że zaraz po studiach ukończonych w 1975 roku rozpoczęła pracę naukową na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1980 roku wstąpiła do NSZZ "Solidarność". 

 

Jak wiadomo Małgorzata Gersdorf jest obecnie wrogiem numer jeden partii rządzącej, ponieważ twierdzi, że nadal jest prawomocnym prezesem Sądu Najwyższego i że gwarantuje jej to Konstytucja RP, a uchwalona niedawno ustawa o Sądzie Najwyższym jest z tą Konstytucją sprzeczna. Umieszczając zdjęcie p. Gersdorf w towarzystwie Gierka moi znajomi, o których wiem, że popierają PiS, chcieli zapewne dać do zrozumienia, że jest to osoba związana mentalnie z ustrojem komunistycznym i tęskniąca za PRL-owskim reżimem. No właśnie - dać do zrozumienia, bo nie napisali wprost, co według nich wynika z tego zdjęcia. 

 

Jednym z tych znajomych jest ksiądz, którego cenię jako mądrego i dobrego duszpasterza. Zmartwiło mnie, że w taki sposób komentuje najważniejszy w tej chwili spór na polskiej scenie politycznej. Napisałem więc w komentarzu, że to niski poziom dyskusji i że więcej oczekuję od katolickiego księdza. W odpowiedzi ksiądz napisał, że zdjęcie wiele tłumaczy i pokazuje prawdę. 

 

Że pokazuje prawdę, mogę się zgodzić. Założyliśmy, że to naprawdę Małgorzata Gersdorf stoi obok Gierka. Pytam - co z tego wynika? O czym to świadczy? Czy działalność w Związku Młodzieży Socjalistycznej musi implikować zamiłowanie do komunizmu, które przetrwało ponad 40 lat? Czy w działalności naukowej i zawodowej Pani Prezes było coś, co potwierdzałoby taką tezę? Czy istnieje coś, co może świadczyć o braku kwalifikacji moralnych do sprawowania najwyższego urzędu w polskim sądownictwie? Jeśli tak, to oczekiwałbym konkretów, a nie insynuacji. To byłby rzeczowy argument w dyskusji, a nie zdjęcie sprzed 40 lat. 

 

Dwie rzeczy utwierdzają mnie w antypatii do polityków i publicystów prawicowych. Po pierwsze ich ulubioną bronią polityczną jest grzebanie w przeszłości, dyskwalifikowanie ludzi na podstawie czynów lub słów sprzed kilkudziesięciu lat, z zupełnie innej rzeczywistości historycznej. Po drugie są w tym zakłamani, bo w szeregach partii prawicowych można znaleźć wielu byłych członków PZPR, nie wspominając o innych organizacjach PRL-owskich, na czele z gorliwym reformatorem sądownictwa prokuratorem Piotrowiczem. 

 

 

Wyobraziłem sobie zdjęcie młodzieńca zwanego Szawłem, pilnującego ubrań bogatych Żydów, którzy wykonują właśnie pewne pilne zadanie. Co miałoby ono tłumaczyć 40 lat później? Dobrze, że wtedy jednak nie znano aparatów fotograficznych.

 

 

Tak, wiem, to porównanie jest za mocne, bo ani działalność w ZMS nie jest udziałem w zbrodni, ani p. Gersdorf nie zostanie świętą. Jednak warto w ten sposób spojrzeć na całą sprawę. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
waqq
Czas publikacji:
niedziela, 08 lipca 2018 00:53

Polecane wpisy

Kategorie

Kanał informacyjny