Polska, Kościół, i nie tylko

Wpis

piątek, 25 maja 2018

Ewangelizacja Europy?

Premier Morawiecki w jednym z pierwszych swoich wywiadów telewizyjnych powiedział, że marzy o rechrystianizacji Europy. I to mi się podoba. To znaczy, podoba mi się idea rechrystianizacji Europy. Ale nie podoba mi się, że mówi o tym publicznie premier Polski, a jeszcze bardziej nie podoba mi się postawa, którą prezentuje wobec tejże Europy on sam i cały polski obóz rządzący.

 

Rechrystianizacja Europy to przywrócenie fundamentalnych wartości, na których została zbudowana europejska kultura. To poszanowanie godności każdego człowieka, pomoc ubogim i niepełnosprawnym, szacunek dla pokonanego przeciwnika, wyzbycie się zemsty i wiele innych zasad, które uważamy za normalne i pożyteczne. Wniosło je do Europy chrześcijaństwo, jednak przełożenie tych zasad na konkretne wzorce zachowań i przepisy prawne trwało wiele stuleci, i nie udało by się bez udziału osób i prądów politycznych, które wcale z chrześcijaństwem się nie utożsamiają. Współpraca narodów realizowana w takich instytucjach jak ONZ i Unia Europejska, to także dzieło o fundamentach chrześcijańskich. Przypomnę, że dwaj spośród najważniejszych twórców Unii, Robert Schumann i Alcide De Gasperi, są kandydatami na ołtarze, trwają ich procesy beatyfikacyjne. 

 

Europejskie wartości kulturowe w większości państw na razie mają się nieźle, jednak wiara chrześcijańska zanika i to jest zjawisko niebezpieczne. Bo razem z wiarą może zaniknąć też poszanowanie zasad etycznych i w rezultacie Europa na nowo pogrąży się w barbarzyństwie. Nic w tej dziedzinie nie jest dane na zawsze. Te zjawiska, które liberalna Europa pochwala, jak dostępność aborcji i eutanazji, wolność seksualna w wersji hetero i homo, to także coś, co prowadzi do degeneracji społeczeństw. Czy to znaczy. że Europa zmierza w złym kierunku? W niektórych aspektach etycznych tak, ale jeśli spojrzeć na całokształt, nie ma jednoznacznej oceny. Tak czy inaczej, powrót do chrześcijańskich korzeni na pewno by się przydał. 

 

Czy wobec tego Polska powinna nawracać Europę? Twierdzę, że w obecnej sytuacji politycznej to niemożliwe. W zachodnich społeczeństwach poważanie dla Polski ostatnio spadło, nasze państwo zaczyna być uważane za "chorego człowieka Europy". Kiedy w wieku 19 lat odkrywałem chrześcijaństwo i świadomie przyjąłem wiarę w Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, duże znaczenie miało to, że do takiej decyzji przekonywały mnie osoby, które podziwiałem za inteligencję, humor, sposób bycia. Jeśli chcemy skłonić inne narody do uznania, że wiara katolicka jest czymś wartościowym, prowadzi do życia szczęśliwego i pełnego sensu, to nie możemy pogardzać zjednoczoną Europą, wymigiwać się od zobowiązań międzynarodowych, wprowadzać ustrój bliski dyktaturze. Nie możemy też na każdym kroku wskazywać błędy i zło, które tkwi w zachodniej kulturze. Nawet jeśli te błędy są - nikt nie przyjmie przekazu w stylu "my jesteśmy lepsi, wyznajemy prawdziwe wartości, a wy macie cywilizację śmierci". A taki niestety przekaz płynie z wielu prawicowych i katolickich mediów. Nawet nieraz z mediów rządowych. 

 

Chciałbym więcej napisać o ewangelizacji, ale na razie muszę przerwać - już dziś wieczorem wylatuję z żoną na kilkudniowy wypoczynek w Portugalii, gdzie studiuje nasz syn. Będę miał okazję naocznie przekonać się jak wygląda praktykowanie wiary katolickiej na Zachodzie. I może nawet z kimś stamtąd uda mi się o tym porozmawiać.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
waqq
Czas publikacji:
piątek, 25 maja 2018 17:29

Polecane wpisy

Kategorie

Kanał informacyjny