Polska, Kościół, i nie tylko

Wpis

sobota, 06 maja 2017

Patrzę na Francję

Jutro ważny dzień dla Europy. W razie wygranej Le Pen, Unii Europejskiej może grozić rozpad. A to rozpali demony nacjonalizmu, które w historii dziesiątki razy prowadziły narody europejskie do wyniszczających wojen. Te demony już są aktywne. W niezrozumiały dla mnie sposób w Europie i w USA wygrywają politycy głoszący narodowy egoizm, zamknięcie granic, walkę zamiast współpracy. Jeszcze bardziej niezrozumiałe jest dla mnie poparcie, jakie politycy ci otrzymują od hierarchii Kościoła. Przecież chrześcijaństwo jest religią najbardziej ze wszystkich uniwersalną, otwartą na wszystkie kultury. "Tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus" - to jedno z najważniejszych stwierdzeń Świętego Pawła (list do Kolosan 3,11), którego pisma są fundamentem nauki Kościoła. Biskupi, księża, katoliccy publicyści, wypowiadają słowa, z których wynikałoby, że naród jest wartością religijną. Tak było istotnie w czasach przed Chrystusem, gdy Bóg rzeczywiście wybrał jeden naród, by przekazać mu depozyt swojego objawienia. Widocznie w tamtych warunkach historycznych było to potrzebne. Ale Jezus przełamał barierę narodową, "obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość" (list do Efezjan 2,14). Dlaczego teraz Kościół nie wyciąga wniosków z tej nauki, nie głosi prawdy, że pochodzenie narodowe nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej, że pokój i pojednanie między narodami trzeba utrzymać wszelkimi siłami? Dlaczego Unia Europejska uważana jest przez wielu katolików za rozsadnik zła? Niech pomyślą, jaka siła była potrzebna, by przez 70 lat utrzymać w Europie pokój. Tego nigdy wcześniej w historii nie było. A obrona zagrożonych wartości moralnych nie jest zadaniem polityków, tylko nas - zwykłych ludzi, wyznających wiarę w Chrystusa. To my mamy być solą Ziemi, światłem świata i zaczynem w cieście (Ewangelia św. Mateusza 5, 13-15; św Łukasza 13,20-21). Nie oczekujmy tego od polityków.

 

 

Modlę się za Francję, za Europę, za Polskę - prosząc o wygraną kandydata wprawdzie dalekiego od Kościoła, ale dającego nadzieję na pokój.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
waqq
Czas publikacji:
sobota, 06 maja 2017 23:59

Polecane wpisy

Kategorie

Kanał informacyjny